"Doszło do poważnego przestępstwa na tej sali". Paszyk oskarża Kowalskiego

Dodano:
Poseł PiS Janusz Kowalski Źródło: PAP / Marcin Obara
Janusz Kowalski zabrał kartę do głosowania innego posła i użył jej podczas piątkowego posiedzenia Sejmu? Takie oskarżenia wysunął polityk PSL Krzysztof Paszyk.

Polityk ludowców oskarżył posła niezrzeszonego o kradzież i użycie karty innego parlamentarzysty. Paszyk zapowiedział poinformowanie odpowiednich organów.

– Doszło przed chwilą do poważnego przestępstwa na tej sali. Poseł Janusz Kowalski, mało tego, że pozbawił karty posła Jarosława Rzepę, to również mamy podejrzenie, że posłużył się tą kartą, głosując. Więc zgłaszam tę sprawę. Będziemy jako klub kierować to do prokuratury, jak również do sejmowej Komisji Etyki. Chciałem to na bieżąco zgłosić – powiedział.

Kowalski próbował wejść na mównicę i zabrać głos w sprawie stawianych mu zarzutów. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie udzielił mu jednak głosu. Polityk zamieścił więc wpis w mediach społecnoścoiwcyh, gdzie wytłumaczył całą sytuację.

"Sprawa mojej pomyłki od razu została zgłoszona w Sejmie na posiedzeniu rekomendując reasumpcję i także formalnie do Marszałka Sejmu" – napisał poseł.

Kowalski odchodzi z PiS

Pod koniec kwietnia Kowalski poinformował, że odchodzi z klubu parlamentarnego PiS.

"Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski" – napisał Kowalski w czwartek (30 kwietnia) w serwisie X.

Potem polityk opublikował w social mediach nagranie, na którym powiedział w ogólnym zarysie o przyczynach swojej decyzji. Jak przekazał, w dalszym ciągu będzie zajmował się gospodarką, wspierał całą prawicę i walczył z bardzo złym rządem Donalda Tuska. Parlamentarzysta podkreślił, że nie ma w sobie żadnych złych emocji wobec kolegów i koleżanek z PiS i podziękował im za współpracę. Zapowiedział też pozwy cywilny i karny przeciwko Szymonowi Jadczakowi za artykuł łączący go z estońską firmą Przemysława Kralla.

Mówiąc o przyczynie odejścia, wskazał, że wszystko ma swoje granice. – Poinformowałem władze partii wiele, wiele miesięcy temu, że jeżeli mam bardzo mocno angażować się na Lubelszczyźnie, w okręgu nr 7 można zbudować silne Prawo i Sprawiedliwość (...), ale jest jedna zasada – nie można tolerować tego, co doprowadziło do naszej klęski w roku 2023, nie można tolerować układów lokalnych, które ludzie widzą – powiedział Kowalski.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...